Nawrocki podpisał, Mentzen grzmi: Ktoś dostanie robotę tylko dlatego, że jest kobietą

Dodano:
Karol Nawrocki, Sławomir Mentzen Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
Sławomir Mentzen ostro skrytykował Karola Nawrockiego za podpisanie ustawy wdrażającej unijną dyrektywę Women on Boards.

– Czemu pan prezydent podpisuje ustawy, w wyniku których cieszą się razemki i Lewica? – pytał podczas spotkania w Krakowie. Polityk mówił też o kobietach, które dzięki nowym przepisom znajdą się we władzach spółek.

Mentzen: Ktoś dostanie robotę tylko dlatego, że jest kobietą

Mentzen został zapytany w Krakowie, jak dużym błędem było podpisanie przez prezydenta ustawy dotyczącej równowagi płci w zarządach i radach nadzorczych spółek. – Bardzo dużym błędem, tzn. ja do końca tego nie rozumiem, jaka to była idea, bo przepisy są takie, że duże firmy muszą wrzucać do tam swoich rad kobiety. Tzn. ktoś nie dostanie roboty, bo ma pecha być mężczyzną, a ktoś dostanie robotę tylko dlatego, że jest kobietą – powiedział.

Lider Konfederacji przekonywał, że nowe przepisy mogą uderzyć również w kobiety, które stanowiska zdobyły dzięki swoim kompetencjom. – Do tej pory jak jakaś kobieta znalazła się w takiej radzie czy zarządzie, to każdy wiedział, że ona tam jest dlatego, że jest kompetentna. [...] Teraz się pojawi grupa kobiet, która jest w zarządzie tylko dlatego, że są kobietami – mówił.

– Problem będzie taki, że kobiety, które rzeczywiście zasłużyły na bycie w zarządzie, będą się czuły poszkodowane, bo inni będą je mieli za kobiety parytetowe [...]. Uważam, że to jest szkodliwe przede wszystkim dla kobiet – dodał.

Dostało się Nawrockiemu. "Nie rozumiem"

Mentzen następnie uderzył bezpośrednio w decyzję Karola Nawrockiego. Zwrócił uwagę na reakcję polityków Lewicy po podpisaniu ustawy. – Naprawdę nie rozumiem, dlaczego pan prezydent tę szkodliwą ustawę podpisał, bo kto się cieszył po podpisaniu tej ustawy? Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy się cieszyła. Tu są gdzieś razemki, były, widzę i też się cieszyły – powiedział.

– Czemu pan prezydent podpisuje ustawy, w wyniku których cieszą się razemki i Lewica? Nie rozumiem. Powinien podpisywać takie ustawy, żeby Lewica płakała, a nie się cieszyła – dodał.

Nawrocki podpisał, ale skierował ustawę do TK

Karol Nawrocki podpisał ustawę 30 lipca, jednocześnie kierując ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Kancelaria Prezydenta przekazała, że za podpisaniem przepisów przemawiały m.in. wartości wynikające z art. 33 Konstytucji, gwarantującego równość kobiet i mężczyzn, oraz „dążenie do ograniczania niesprawiedliwości na rynku pracy, z którymi spotykają się kobiety”.

Prezydent zgłosił jednak zastrzeżenia. Według jego kancelarii ustawa zawiera "poważne błędy legislacyjne", może naruszać wolność działalności gospodarczej i zasadę proporcjonalności oraz ingerować w autonomię organizacyjną spółek.

33 proc. i pierwszeństwo przy równych kwalifikacjach

Ustawa wdraża unijną dyrektywę Women on Boards i obejmuje duże spółki giełdowe. Mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa są z regulacji wyłączone. Nowe przepisy zakładają, że osoby należące do płci niedostatecznie reprezentowanej mają zajmować liczbę stanowisk najbardziej zbliżoną do 33 proc. wszystkich miejsc w zarządach i radach nadzorczych.

Istotna zmiana dotyczy również rekrutacji. Jeżeli kandydaci mają równorzędne kwalifikacje, pierwszeństwo ma otrzymać osoba należąca do płci niedostatecznie reprezentowanej.

Za rażące naruszenia obowiązków informacyjnych i sprawozdawczych KNF będzie mogła nałożyć na spółkę karę do 500 tys. zł.

Źródło: 300polityka.pl / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...